czwartek, 10 lipca 2014

Silniejsza jest miłość jednostek czy nienawiść ogółu?

Dziś interpretacja utworów literackich powiązanych ze sobą merytorycznie, niosących przesłanie miłości i nienawiści.
Wiersz Cypriana Norwida "W Weronie" jest przykładem nowego nurtu w sztuce, rodzącego się w owym czasie, jakim był romantyzm. Ma on nietypową budowę - rymy w dwóch pierwszych wersach, trzeci jakby dopełnieniem, podsumowaniem. Kierowany głównie uczuciami, które zapewne w poecie wzbudził dramat Szekspira jest niejako podsumowaniem smutnego końca historii kochanków z Werony.
Rozbudza on w czytelniku ujmujący smutek. Jest to tekst niezwykłe trudny. Jego zadziwiająca prostota, a jednocześnie wyrafinowanie ogromnie zdumiewa.

Można przypuścić, że Norwid rozwodzi się nad tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby jednak te dwa zwaśnione rody nie doszły do porozumienia, albowiem tekst wyraża ogromną samotność, opuszczenie. Konflikt wyniszczyłby wszystkich, ród by wygasł, a groby dzieci zostałyby opuszczone. I jedynie gwiazdy mogłyby płakać nad ofiarą dzieci, która i tak nie przyniosłaby zgody. Ku takim myślom skłaniają nas również słowa    
 "Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów
  Na rozwalone bramy do ogrodów"

Można by przypuszczać, że Norwid w swej wyobraźni widzi ruiny, jakie pozostawiły po sobie ciągłe walki i prowokacje. W wirze złości przedstawiciele rodzin niszcząc przeciwnika, narażając się na atak, doprowadzają się wzajemnie do ruiny. Obraz ten "zionie" rozpaczą, najbardziej wyraźną nad opuszczonym grobem Romea i Julii. A ta "łza znad planety płynie z pękniętych serc dzieci.
O zapomnieniu najwyraźniej mówi ostatnia strofa, w szczególności ostatni wers
"A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I -- że nikt na nie... nie czeka!"
Może chodzi o oczekiwanie kochanków? O pamięć, która zanika? A może to żal z powodu ofiary, która nie przyniosła efektów?





Przyjrzyjmy się jeszcze dramatowi Szekspira, będącemu dla Norwida natchnieniem. Jaki niesie nam przekaz? Jakie rzeczywiście jest jego zakończenie?
Choć nienawiść utoczyła krwi miłości, w ostateczny,m rozrachunku to ta druga zwyciężyła. Bo śmierć kochanków ich bliskich w wyniku konfliktu, przyczyniła się do zgody. Miłość zwyciężyła nienawiść!