czwartek, 30 października 2014

Jak ocalić serce od zapomnienia?

Hejka kochani :) Co u Was? U mnie masa pracy :) Zbliża się Słaza Limanowska, więc zespół ćwiczy, ciągłe sprawdziany (można oszaleć)... No i konkursy Kuratoryjne... I wszystko naraz ;P Ale znalazłam chwilę i napisałam dla Was interpretację wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, pt. "Pieśń III" Miłego czytania ;)
       Wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, pt. "Pieśń III" jest jakby wyznaniem miłosnym, kierowanym prawdopodobnie w stronę jego żony, Natalii.
       Poeta zadaje pytania, na które odpowiedzi musi poszukać we własnych wspomnieniach. Wszystkie one sprawiają wrażenie podsumowania życia uczuciowego artysty, testamentu, starania, by jego miłość do żony nie została zapomniana. Wymiena sytuacje, które szczególnie kojarzą mu się z ukochaną, począwszy od zwkłych, codziennych zdarzeń, skończywszy na chwilach spędzonych przy muzyce, pisaniu poematów...
Ukazuje, że choć wspólne życie w miłości czasem bywa trudne, to zawsze można powstać z upadków, dzięki miłości:

"Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?"

       Na podstawie czasu powstania i wymowy ostatniesj strofy możemy powiedzieć, że ten utwór jest pożegnaniem. Słowa te ukazują sens utworu - pisze go, by ocalić od zaponienia serce i miłość:

"Więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia."

       Podmiotem lirycznym utworu jest prawdopodobnie sam autor. Świadczyć
może o tym narracja pierwszoosobowa. Pytania retoryczne zadaje anaforą, powtarza je wkilku strofach. Posługuje się również maetaforą, by wypuklić sens tego uczucia, a także epitetami. Wiersz podzielony jest na pięć strof, po cztery wersety w każdej.
       Utwór jest niezwykle wymowny, ale trudny do interpretacji. Jego prostota jest trudna do odczytania, a jednocześnie banalna. Jest to wiersz niejako biograficzny, a zarazem miłosny i ukazuje młodym ludziom, jak powinni kochać.