czwartek, 2 października 2014

Oskarżenie - niewinność - walka z wiatrakami


     Wielu z nas czasem zdarza się zostać o coś oskarżonym. Jeżeli słusznie, to oczywiście powinniśmy ponieść karę. Ale jeśli nie? Jak czuje się osoba niesprawiedliwie oskarżona? Co powinna zrobić? Czy ma być ukarana za coś, czego nie zrobiła? Dlaczego tak jest?
    Zacznijmy od odpowiedzi na ostatnie pytanie. Dlaczego niektórzy ludzie są oskarżeni bezpodstawnie? Odpowiedź jest prosta. By inni nie musieli odpowiadać za swoje błędy. Może wziąć winę na siebie dobrowolnie, co zdarza się bardzo rzadko, lub wina może nam zostać narzucona. Nikt nie chce ponosić winy za czyny drugiego człowiek. A co jeżeli nie ma innego wyboru? Jeżeli "kumple zakablują"? I zwalą wszystko na niewinnego głupca?
     Z całą pewnością osoba fałszywie oskarżona nie czuje się najlepiej. Jest załamana, wyrzuca sobie naiwność. Rozpacz miesza się w niej ze złością. Czuje się zdradzona. W głowie ma tylko czarne myśli, bezgraniczny żal. Najgorsze jest to, że w każdej chwili może sobie coś zrobić.
     Jak zareagować na takie oskarżenia? Na to pytanie nie ma łatwej i jednoznacznej odpowiedzi. A cokolwiek się nie zrobi, nie ma gwarancji, że będzie to dobry wybór. Jakie są opcje? Można się przyznać do niepopełnionego czynu, przeprosić, prawdopodobnie zostać ukaranym. Tylko, że wtedy kara może być surowa, a jej konsekwencje tragiczne. Ci, którzy zrzucili winę, będą przekonani, że jeśli raz się im udało, to uda się po raz kolejny. I ten właśnie niesłusznie oskarżony może przejść przez ten koszmar znowu.
     Drugie rozwiązanie jest trudniejsze i bardziej niepewne. Niewinny może walczyć o swoje prawa, starać się udowodnić swą niewinność, choćby nawet w sądzie. Takie postępowanie nie gwarantuje jednak uniewinnienia. A oskarżony może ponieść koszty czy to rozprawy, czy jakichś odszkodowań.
     Jak więc postąpić? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Czy człowiek ma wystarczająco dużo siły, by walczyć o sprawiedliwość? Ja osobiście, jak i wiele osób, które pytałam mimo wszystko walczyłaby o swoje. Jestem zdania, że prawda zawsze wyjdzie na jaw!