czwartek, 8 stycznia 2015

       Hej kochani, co u Was słychać? U mnie dużo nowych rzeczy. Po pierwsze: zgłosiłam bloga do konkursu na bloga roku. Proszę Was o wsparcie, bo sama nie mam nawet cienia szansy. Blog jest w kategoorii "przemyślenia", na blogu Poland Tree. Link do mojego bloga, gdybyście nie wiedzieli: http://hominis-est-errae.blogspot.com/. Na bierząco będę Was informować o wynikach :)
       Po drugie jak się czujecie w nowym roku? Ja jakoś tak nie mogę się odnależć. Tak jakby nic się nie zmieniło, a jednak wszystko było inaczej... Czas za szybko płynie. Boję się konkursu polonistycznego...

Starsznie... Drugi dzień po przerwie świątecznej, a mnie tak strasznie się nie chce... No, ale od następnego semestru wemę się do pracy na 100%. na razie priorytety: Konkurs Polonistyczny.
      Po trzecie... Mam fazę na Titanica. Cudną piosenka "My Heart Will Go On" z tegoż filmu słychać wtle, gdy wchodzicie na bloga. Prawda, że piękna? To był pierwszy film, przy którym zdarzyło mi się płakać. Naprawdę. Miłość tych dwojga była niezwykła. Zastanawiam się, czy w dzisiejszym świecie znalazłby się ktoś, kto ceniłby drugiego człowieka nad własne życie. Ten film zmusił mnie do refleksji. On nie był zwyczajny. Żaden inny nie wzbudził we mnie takich emocji... Był cudowny. Oglądaliście? Co o nim sądzicie?