czwartek, 1 stycznia 2015

Święta, święta i po świętach... Witam w nowym roku! ;)

Witajcie w nowym roku! Dzisiejszy, noworoczny post chciałabym podzielić na dziwie części. W jednej przedstawię Wam moje refleksje po świętach, a w drugiej podsumuję stary rok.

     Pewnie zastanawiacie się, czemu zaczęłam od kolędy. Spieszę z wyjaśnieniami: Po pierwsze, jest to moja ukochana kolęda, a podrugie, wzbudziła ona we mnie dziwne uczucia. A wiecie dlafzego? Bo mówi prawdę.
     Jak zawsze byłam na pasterce w kaplicy. W tym roku było niewielu ludzi. Pewnie większość pojechała do kościoła parafialnego, inni nie mogli przyjść przez chorobę... A co z pozostałymi? 
     Wśród wszystkich spotkań, prezentów, sprzątania, przystrajania domów, ubierania choinek ludzie tracą to co najważniejsze. Gdzie w tym wszystkim jest dzieciątko? Ilu ludzi poszło na pastrekę, bo w ich sercach narodził się Jezus, a ilu poszło na nią, bo tak wypada? Kto pomagał bliźnim z miłości, a kto dla szumu medialnego? Komu o bliskich zmarłych przypomniał ksiądz na kazaniu, a kto pamiętał o nich zawsze? W czyim sercu nowonarodzony odnalazł miejce dla siebie?

Podsumowanie roku 2014
Jednym z najważniejszych wydarzeń minionego roku było założenie bloga. Najpierw tego w formie pamiętnika, potem tego. To wiązało się z dość trudnym okresem mojego żeycia, który trwał właściwie od roku poprzedniego. Pierwsze posty, pierwsi czytelnicy... To właśnie Wy motywowaliście mnie do dalszego pisania. Choć bywały chwile, kiedy wszystko traciło sens, to jednak właśnie wy, moi czytelnicy dawaliście mi siłę do dalszej pracy. Zakończenie roku było dla mnie wielką ulgą. Przytłaczający ogrom nauki i ludzie... Wakacje minęły szybko, w między czasie sporo podróżowałam, coś czytałam. Kolejny rok szkolny rozpoczęłam z postanowieniem uczenia się. Czy mi się udało - hmm... Średnio, ale to ocenię kiedy zobaczę swoje oceny ostateczne. Wzięłam też udział w kilku konkursach, w niektórych uadało mi się zdobyć wyróżnienia. Jednym z największych mioch osiągnięć były wyróżnienia w wokalnym i literackim konkursie Pod Skrzydłami Anioła, a takżę dostanie się do drugiego etapu konkursu z języka polskiego. 

Ten rok pożegnałam z pewnym smutkiem, a nawet żalem. Ciężko pogodzić mi się z uciekającym czasem. Ale nic nie zrobimy, czas płynie, lecz my nie mamy na to wpływu.