czwartek, 19 lutego 2015

Czy w dzisiejszych czasach można spotkać prawdziwych rycerzy?

Źródło:
W dzisiejszych czasach często słyszymy zdanie: "Szkoda, że nie ma już prawdziwych rycerzy." Ale czy tak jest naprawdę? Jaka jest różnica między ideałem średniowiecznego rycerza, który znamy wszyscy, a tym, jacy oni byli naprawdę? I czy można ich jeszcze spotkać we współczesnym świecie?

Kiedy słyszymy słowo rycerz, od razu staje nam przed oczyma wizerunek przystojnego, utalentowanego młodzieńca, o nienagannych manierach, szczerym i czystym sercu, wielkiej odwadze i mądrości i wytrwałości, uparcie trzymającego się kodeksu i przekładającego dobro innych nad własne. Taki powinien być rycerz, więc wszystkim wydaje się, że taki jest. Ale przecież życie nie może być całkiem czarne, ani całkiem białe. Nie ma ludzi całkiem dobrych, ani całkiem złych. Ten ideał rycerski jest najczęściej przesadzony i pełen nieścisłości. Co prawda zdarzały się chlubne wyjątki, ale w większości przypadków jest to fikcja literacka. Skąd możemy to wiedzieć?

Wszyscy znamy króla Artura i rycerzy okrągłego stołu. Ludzie doszukują się prawdy w sadze arturiańskiej. A co na to historycy? Wskazują oni, że w V w. rzeczywiście żył celtycki władca, który odpierał najazdy Sasów, być może sprzymierzając się z plemionami piktów. Ale na pewno nie był on władcą chrześcijańskim z prostego względu - religia ta dotarła na tamtejsze tereny znacznie później. Jakże więc Rycerze Artura mogli wyruszyć na poszukiwanie świętego Graala, naczynia, do którego Józef z Arymatei zebrał ponoć krew Jezusa, skoro nie wiedzieli, kto to Jezus? Skąd się wzięła religijność "rycerzy", którzy nie mieli pojęcia o wierze?

Sam Artur, zwany Pendragonem nie był taki święty. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie mity arturiańskie, możemy zobaczyć obraz tego szlachetnego króla, który może nam się nie spodobać. W powieści Marion Zimmer Bradley "Mgły Avalonu" Artur staje się pantoflarzem fanatycznie religijnej Gwenifer i pod jej wpływem łamie przysięgę złożoną Avalonowi. Wierny rycerz?

A odzwierciedlenie wszelkich cnót, niezwykły Lancelot? Kochał zarówno Artura, jak i Gwenifer. Artur o tym wiedział, ale ukrywał to przez wzgląd na ich przyjaźń. Gdyby Lancelot był dobrym rycerzem, wyjechałby, a nie uwodzi królowej, poślubionej Arturowi, jego przyjacielowi i suzerenowi, nie dopuszczałby się z nią cudzołóstwa. Dobry przyjaciel? Prawy chrześcijanin?

Ważnym rycerzem był również Mordred, syn Artura i jego siostry Morgany, poczęty z kazirodczego związku w pogańskim obyczaju Ogni Beltanu. Prawy rycerz śmiertelnie ranił ojca, by zasiąść na tronie i przywrócić Magię Avalonu. Przykładem rycerzy tylko z nazwy są również Krzyżacy. Walczący za kościół, rzekomo głoszący dobro Boga napadali, grabili... Sienkiewicz opisał ogromną tragedię Danusi i Juranda ze Spychowa. To miłosierdzie i sprawiedliwość rycerzy kościoła?

Gdy rozmyślamy nad tym, jak fałszywy może być obraz człowieka widziany przez innych w porównaniu z jego prawdziwą osobowością przychodzi nam do głowy postać Balladyny. Nikt tak naprawdę nie zdawał sobie sprawy z jej zbrodni. Tylko udawała dobrą królową, mimo iż była "zła". Tak samo właśnie było z rycerzami. Często nie byli oni dobrymi sługami Boga, lecz okrutnymi bezbożnikami. Mimo wyjątków takich jak Longinus Podbipięta czy Parsifal, to jednak większość nie była taka, jak by się mogło wydawać. 

Wiemy już kim byli rycerze. Ale czy istnieją oni w dzisiejszym świecie? A jeśli tak, kim oni są? 

Ludzie dzielą się na tych "dobrych" i tych "złych". Możemy jednak określić ich tak tylko w przybliżeniu, o każdy "ma na swoim koncie" czyny dobre i złe. Natomiast jeśli chodzi o rycerzy, to przede wszystkim możemy mówić o tzw. bractwach rycerskich. Są to organizacje, które starają się odtworzyć tradycje, kulturę, stroje i zwyczaje średniowiecznych rycerzy. Z pewnością głoszą oni ideały rycerskie, starają się żyć według kodeksu... To zasługuje na pochwałę i miano rycerstwa. 
Na miano to zasługują również organizacje dobroczynne, charytatywne, bez względu na rozdaj świadczonej ludziom pomocy, wieku wolontariuszy - rycerzy, zasięgu czy formy pomocy. Ważne jest to, że ich głównym celem jest ochrona biednych, pokrzywdzonych, słabych, samotnych, matek i dzieci, a także walka o pamięć o zmarłych, ważnych wydarzeniach i rocznicach.

Rycerstwem wiele osób nazywa również szacunek, dobre wychowanie, uprzejme zachowanie zwłaszcza mężczyzn wobec kobiet. Takie zachowanie spowodowane przeważnie miłością i dobrocią, jest uznawane za rycerskie, być może dlatego, że jest niezwykle rzadkie. 

Niestety, jest również coś, co przeczy wszelkim ideałom rycerskim, choć znane było zarówno "rycerzom" średniowiecznym, jak i dzisiejszym. Honor, a właściwie jego brak. Część ludzi go posiada, dba o niego, lecz część nie zwraca na niego uwagi. Ma to zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Wielu ludzi idzie "po trupach do celu". Stara się osiągnąć sukces mimo wszystko. Są też tacy, których chamstwo, arogancja, egoizm są aż nadto widoczne. Wyraża się na przykład poprzez bicie i wyzywanie słabszych, obrażanie ich, znęcanie się psychiczne i fizyczne. Honor?

Rycerzy spotykamy również i dziś. Są to zarówno dobrzy rycerze, "idealni", jak i ci, którzy "naśladują" jedynie "rycerzy" niebędących rycerzami z zachowania, a jedynie z nazwy. Należy jednak pamiętać, że nie ma ludzi całkiem dobrych, ani całkiem złych. Każdy może być rycerzem, wzorem cnót, obrońcą uciśnionych. Wystarczy tylko kierować się dobrem.
Post w ramach współpracy z Redakcją Essentia