piątek, 22 kwietnia 2016

Kosogłos – książka idealna

źródło
Pomyślmy o tej górze jak o pieczarze pełnej dzikich psów – kontynuuje Gale.
– Nie ma sensu próbować wedrzeć się do środka,
więc pozostają dwa rozwiązania:
należy uwięzić tam psy lub je wykurzyć.


Tytuł: Kosogłos
Cykl: Igrzyska śmierci (tom3)
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: Media Rodzina


Wielu ludzi widzi w tobie przywódcę. Jesteś symbolem. Nakłaniasz ich, by walczyli w twoim imieniu. Słuchają cię, idą na śmierć. A ty idziesz z nimi, by wspierać ich w tej rozpaczliwej walce. Co jednak zrobisz, kiedy ktoś każe ci wybierać pomiędzy tym, co podpowiada ci serce a tym, czego oczekują od ciebie inni przywódcy? Co, jeśli przyjdą wyrzuty sumienia? Czy będziesz umiała zachować siebie?
Pozbierać jest się dziesięć razy trudniej, niż rozsypać.
Katniss Everdeen przeżyła Ćwierćwiecze Poskromienia, ale to, co zdarzyło się na arenie, wzbudziło ogromny gniew prezydenta Snowa, który zniszczył dystrykt dwunasty. Katniss, jej rodzina i ci, którzy przeżyli, musieli zamieszkać w Trzynastce – legendarnym podziemnym dystrykcie, który przetrwał bombardowanie i szykuje atak na Kapitol. Katniss jako osoba, która wzburzyła serca tłumów i zapaliła iskrę, która wznieciła ogień rewolucji, jest dla nich bardzo cenna. Jej obowiązkiem jest motywowanie nowych żołnierzy. Wraca do zniszczonego przez bomby domu tylko po to, by nakręcić propagit. Katniss robi to, czego od niej oczekują, dopóki może. Potem w jej sercu odzywa się coś jeszcze... Coś, co każe jej postawić na swoim.
Zrobią mu wszystko, bylebyś się załamała.
Kiedy dostałam tę książkę w swoje ręce, ogarnęła mnie niesamowita euforia mimo tego, że cały dzień miałam zły humor. Była jak płomyk radości. Kiedy koleżanka polecała mi Igrzyska Śmierci, nie miałam za bardzo ochoty czytać tej trylogii. Ale przełamałam się i niczego nie żałuję. Cała trylogia, a zwłaszcza Kosogłos, uczy życia, postawy bohaterów są przykładem do naśladowania, przy czym niezmiernie wzruszają i wywołują całą gamę innych emocji.
JEŚLI SPŁONIEMY, TY SPALISZ SIĘ Z NAMI.
Najbardziej pokochałam Finnicka. W trakcie poprzednich części nie zwracałam na niego uwagi. W Kosogłosie jednak zakochałam się w nim, w jego poczuciu humoru, optymizmie ukazywanym w nawet najtrudniejszych sytuacjach, wreszcie w jego bezwarunkowym oddaniu wobec przyjaciół i ukochanej Annie. Nigdy nie poddał się, walczył o osiągnięcie celu, w które mocno wierzył. Kiedy okazał swój heroizm w sposób doskonały, prawie płakałam. Finnick to niesamowita postać. Warto było przeczytać Kosogłosa choćby dla niego.
Czy chcesz, czy chcesz
Pod drzewem skryć się ?
Tu zawisł ten, co troje zginęło z jego mocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
Nie dziwniej więc by się stało,
Gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy.
Jeśli chodzi o główną bohaterkę, bardzo ją lubiłam, aczkolwiek decyzja, którą podjęła w sprawie igrzysk bardzo mnie rozzłościła. Rozumiem, że miała prawo pragnąć zemsty, ale nie powinna próbować osiągnąć jej w ten sposób. Choćby przez wzgląd na to, co przeżyła ona sama, jej rodzina i inni mieszkańcy zniewolonego Panem. To wielka rysa na mojej dobrej opinii o tej postaci.

Okładka Kosogłosa jest po prostu piękna. Każdy, komu pokazywałam tę książkę, zgadzał się z moją opinią. Dobrze dobrane barwy doskonale harmonizujące ze sobą. Katniss z kołczanem pełnym strzał na białym tronie to przesłanie, symbol wojowniczości i zwycięstwa. Jedno spojrzenie na tę książkę wystarczy, by pobudzić człowieka do refleksji.
Język autorki jest prosty i zrozumiały, przy czym charakterystyczny dla gatunku science fiction. Collins posługuje się często terminologią wojskową, co nadaje powieści atmosfery powagi i dojrzałości.
Jesteśmy niestałymi, głupimi istotami ze słabą pamięcią i ogromnym darem do samozniszczenia.
Wszystkie misterne intrygi bohaterów sprawiają, że powieść wciąga już od pierwszych stron, tym bardziej, że jest kontynuacją  i zarazem zakończeniem znakomitej trylogii. Po Igrzyskach Śmierci i W pierścieniu ognia nadszedł Kosogłos, niespodziewany finał walki o niepodległość Panem. Ta historia pozostawia po sobie ślad w duszy człowieka, odciska na niej piętno. Po jej skończeniu czytelnik nie może się pozbyć myśli o niej. Nie potrafi wyjść z tego świata. Następuje tak zwany kac książkowy, który zakorzenia się w czytelniku na długo po zaznajomieniu się ze świetną książką. Kosogłos polecam każdemu, bez względu na wiek i płeć. Bo dla każdego niesie ona niezwykłą naukę i przesłanie. Cudowna książka.