piątek, 10 czerwca 2016

Panika – odważysz się?

źródło
Panika to śmiertelne niebezpieczeństwo.
Panika to gra.
Panika to życie.
Odważysz się?

Heather zawsze gardziła Paniką i tymi, którzy w nią grają. Stwierdziła, że sama nigdy nie zagra. Ale kiedy jej świat legł w gruzach, jakaś szalona myśl zaczęła ją pchać w stronę gry. Zobaczyła w niej szansę dla siebie, perspektywę lepszego życia. Choć przyjaciele odradzają jej grę i sama wie, że to szaleństwo, skacze i już nie potrafi się wycofać. Nie może. Duma.

Długi język, krótkie życie.
Kto puści parę, ten dostanie karę.


Tytuł: Panika
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte
Egzemplarz recenzencki otrzymany od: taniaksiazka.pl


Słyszałam sporo opinii o tej książce i większość była pozytywna. Choć sama z rezerwą podchodziłam do Paniki, okazało się, że mój lęk, iż będzie to kolejna nic nieznacząca powieść, okazał się całkowicie bezpodstawny. Ta książka jest po prostu wspaniała. W niezwykły sposób obrazuje życie młodzieży z różnych środowisk. Pokazuje także determinację powodowaną pragnieniem zdobycia pieniędzy, lepszego życia, udowodnienia czegoś sobie i innym, ale także bezwzględność i głupotę, gdyż uczestnicy Paniki gotowi są uczynić wiele szkód przeciwnikom, byle tylko wygrać.

Nikt nie powinien być szczęśliwi, kiedy my sami jesteśmy przygnębieni. A już na pewno nie nasi najlepsi przyjaciele. Takie powinno być prawo.

Bohaterowie Paniki to młodzi ludzie, którzy wkraczają w dorosłe życie. Zdają sobie sprawę z tego, że niedługo będą musieli zająć się sobą i opuścić rodzinne gniazda. Ta odpowiedzialność i świadomość, że sami będą musieli się utrzymywać, popycha ich w stronę gry. Inni chcą wspomóc finansowo rodzinę. Każdy prędzej czy później zaczyna pragnąć nagrody.

Heather początkowo nie myśli o wzięciu udziału w Panice. Uważa to za głupotę. Myśli racjonalnie i dostrzega niebezpieczeństwo. W pewnym momencie traci jednak poczucie własnej wartości. Stwierdza, że nie ma dla kogo żyć. Chce uciec, zagłuszyć myśli. Staje na krawędzi.

Na ogół uważała, że na zwierzęta, tak jak na pryszcze, najlepiej nie zwracać uwagi. Jeśli poświęca im się jej zbyt dużo, obraca się to przeciwko człowiekowi.

Dziewczyna jest niesamowicie dumna. Kiedy zdaje sobie sprawę z tego, co zrobiła, nie zamierza się wycofać, nawet gdy sprawy zachodzą bardzo daleko i robi się niebezpiecznie. Jest zdeterminowana. Skoro już się podjęła gry, chce to doprowadzić do końca. Chce wygrać. Już nie dla siebie, nie po to, by udowodnić coś sobie i swojemu byłemu chłopakowi, ale dla ukochanej siostry i Anne, która jest dla niej pociechą i ostoją. Chce poprawić ich sytuację, nawet jeśli musi narażać siebie.


Nikt nigdy nie powiedział jej tej podstawowej prawdy – nie każdy ma szansę na miłość. Przypominało jej to krzywą dzwonową, o której uczyli się na matematyce. Pośrodku był ogromny garb pełen szczęśliwych par i roześmianych rodzin jedzących razem przy wielkim stole. A na zwężających się końcach byli ci poza normą: świry, dziwolągi i zera takie jak ona.


Postawa Heather – z jednej strony skrajnie nieodpowiedzialna, z drugiej godna naśladowania – jest niezwykła. Naraża życie w głupiej grze, popchnięta do tego rozpaczą, bólem i wściekłością, nie zastanawia się nad konsekwencjami swojego wyboru. A jednak bardzo troszczy się o siostrę, najbliższą jej osobę, chce ją chronić nie tylko przed zagrożeniem fizycznym, ale także przed  ranami psychicznymi, które mogą zadać jej ludzie, zwłaszcza bliscy. Do tego postanawia się usamodzielnić i nauczyć ciężkiej pracy.

Odwaga polega na tym, żeby iść do przodu, choćby nie wiem co.

Największym zaskoczeniem, jeśli chodzi o bohaterów, okazał się dla mnie Bishop. Jako dobry przyjaciel odradzał Heather i Nat wzięcie udziału w Panice. Jednak to, co zrobił później, według mnie było niewybaczalne. Autorka bardzo urozmaiciła książkę, stosując taką zmianę w tej postaci. To był zabieg mistrzowski, który doprowadził moje serce na skraj przepaści.


Zawsze jest jakaś droga, którą można pójść, zawsze jest jakieś wyjście. I nie trzeba się bać.


Wiele jeszcze można powiedzieć o Panice. Wydaje mi się jednak, że nie ma sensu czegokolwiek dodawać – książka mówi sama za siebie. Jest po prostu idealna. Człowiek, który zacznie ją czytać, nie może przestać, dopóki nie dowie się wszystkiego o tym zadziwiającym świecie. Powieść łapie w swoje sidła i nie wypuszcza. Nie można też pominąć wspaniałej okładki, która hipnotyzuje. Panika jest cudowna, to absolutne dzieło sztuki wśród powieści. Ja sama chylę czoła przed niezwykłym kunsztem autorki i zachęcam każdego do czytania, bo naprawdę warto.