piątek, 9 września 2016

Sześć serc

źródło
Zaczynam myśleć, że nie zakochujemy się w czyimś wyglądzie czy płci. Zakochujemy się w całej osobie. W duszy tego kogoś.

Myślisz inaczej niż wszyscy. Oni myślą prosto, twoje myśli są poplątane. Nikt cię nie rozumie. A ludzie wokół ciebie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy cię kochają, i tych, którzy cię nienawidzą. A ty zdajesz się ich nie zauważać. Jesteś inny niż wszyscy. Jesteś silny, pewny siebie, przebiegły. Oszukujesz, nawet gdy wydaje się, że mówisz prawdę. A przecież prawda jest tak prosta, że wygląda na oszustwo.


Tytuł: Sześć serc
Autor: L.H. Cosway
Wydawnictwo: Filia



Jay Fields to młody iluzjonista. W dzieciństwie przeżył coś strasznego, po czym został odesłany do wujka. Od niego nauczył się czytania ludzi. Umiejętność ta pomagała mu później nie tylko w pracy, ale także w życiu prywatnym. Jest mistrzem iluzji, dosyć popularnym, przy czym niezwykle przystojnym i seksownym. Jego urok i wdzięk powoduje, że kobiety lgną do niego. On jednak zdaje się na to nie zważać. Jego celem jest ona. Tylko na niej mu zależy. I na zemście sześciorga.

Nagle to na mnie spływa. Wielka miłość, której zawsze pragnęłam, była cały czas przy mnie, a mimo to nie tak ją sobie wyobrażałam. Jest lepiej, ponieważ jest prawdziwa, chociaż nie jest ładna czy idealna. Jest pełna błędów, poświęceń i brzydkich rzeczy [...].


Powieść L.H. Cosway jest inna niż wszystkie. Niezwykła. Niekonwencjonalna. Skomplikowana fabuła i misterny plan akcji wciąga czytelnika i nie pozwala przerwać czytania, dopóki ten nie pozna tajemnicy głównego bohatera. Tajemnicy, która nim wstrząsa. 

Jedyną rzeczą, która mi się nie spodobała w tej książce, była zbyt duża bezpośredniość bohaterów i chwilami wprost prostackie wyrażanie się, zwłaszcza że dialogi prowadzili razem kobieta i mężczyzna. Momentami było to ordynarne i wulgarne, co mnie irytowało i zniesmaczało.

Wiesz, oskarżenia plamią twoją reputację, nawet, jeśli zostaniesz uznana za niewinną.


Jeśli chodzi o bohaterów, to spodobała mi się postawa Jaya. Chciała doprowadzić do sprawiedliwego potraktowania ofiar i ukarania winnych kilku zbrodni, nie tylko dla siebie, ale również dla tych, którzy są i byli mu bliscy. Nie waha się działać nie do końca legalnie, byle tylko zyskać zamierzony efekt. Uważa, że cel uświęca środki, ale tylko w drobnych sprawach. Mimo że czasem działa na granicy i nagina prawo, pozostaje szlachetny. Kiedy patrzyłam na to, jaki ma stosunek do Matildy, początkowo denerwowałam się i irytowałam. Jednakże i na mnie podziałał jego urok i ostatecznie go polubiłam.

Wszyscy jesteśmy winni, bo pragniemy idealnej osoby, ale nie pomyślimy, by zajrzeć do własnego wnętrza i zobaczyć, jak sami jesteśmy niedoskonali.


Matilda to osoba nieśmiała i nieco wyobcowana. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest przebojowa i pewna siebie. Marzy o prawdziwej miłości, a nie o przypadkowym romansie. Mimo wszystko nadal jest samotna i ma trudności z nawiązywaniem kontaktów z płcią przeciwną. Kiedy pojawia się Jay, uważa go za ideał. Problem w tym, że Fields jest mężczyzną zbyt idealnym. Momentami czuje się przy nim upokorzona. Niczego nie ułatwia fakt, że Jay wydaje się czytać w jej myślach – wie dokładnie, czego chce, co do niego czuje i czego się obawia. Irytuje ją to, jednak chciałaby się do niego zbliżyć. I ma ku temu okazję. Czy jednak starczy jej odwagi?


Myślę trójkątami. Wy myślicie liniami prostymi.


Okładka tej książki jest cudowna. Idealna. Zakochałam się w niej, kiedy tylko ją zobaczyłam. Doskonale dobrane kolory wzbudzają aurę tajemniczości i sprawiają, że czytelnik czuje przymus przeczytania Sześciu serc. Mężczyzna z okładki ma bardzo dobrze wyrzeźbione plecy i ramiona, co doceni każda kobieta. Gra świateł i subtelna biel jest po prostu piękna. Wspaniała.


Nie zorientujecie się, co robię, dopóki nie będzie za późno.


Sześć serc to bardzo dobra książka. Fabuła jest tak wciągająca, że czytelnik nie może przerwać czytania, dopóki nie dowie się, co planuje główny bohater. Ja pochłonęłam ją w jeden wieczór i miałam ogromny problem z tym, by wyjść z tego świata. Do tego świetny wątek miłosny. Cudowny. Sześć serc to powieść, którą naprawdę warto przeczytać. Gorąco polecam każdemu, kto na chwilę chce przenieść się do świata iluzji i oszustwa.